Santa Linya

Dzięki Mateuszowi Haładajowi z którym spędziłem ostatnie 3 dni wyjazdu do Hiszpanii udało mi się zobaczyć grotę grot czyli Santa Linya. Szczerze nigdy nie zastanawiałem się jak może wyglądać, bo przecież widziałem Obłaz no i oczywiście Mamutową więc nie zaprzątałem sobie głowy kolejną grotą i to jeszcze daleko w Hiszpanii :).  Moje pierwsze wrażenie było klasyczne  – o kurwa ale jebana :). Grota robi wrażenie, wysoka na jakieś 50 metrów poprzecinana siatką dróg z czego chyba nie ma żadnej łatwej. Na początku obawiałem się, że moja 40 metrowa lina nie starczy ale po zawieszeniu okazało się, że jest idealna. Pałowanie zaczyna się jakieś 20 metrów od ściany więc możecie sobie wyobrazić ogrom przewieszenia. Na zdjęcia w Santa Linyi miałem niespełna godzinę ponieważ musiałem zdążyć na samolot więc nie ma tego dużo. Na zdjęciach Mateusz Haładaj na drodze Seleccio Natural 9a, Piotrek Schab na Analogica 9a, oraz Roman Batschenko na Rollito Sharma